Ekosystemy

Czym jest ekosystem

Ekosystem to jednostka ekologiczna (np. jezioro), w której zachodzi wymiana między biocenozą (częścią żywą) a biotopem (częścią nieożywioną). Inaczej jest to fragment przyrody, którą tworzy zespół współzależnych od siebie organizmów roślinnych i zwierzęcych oraz przestrzeń fizyczna zajmowana przez te organizmy, wchodzące we wzajemne związki. W każdym ekosystemie zachodzi przepływ energii i obieg materii dzięki istnieniu organizmów należących do trzech podstawowych poziomów troficznych, tj. producentów (syntetyzujących materię organiczną), konsumentów (żywiących się innymi organizmami lub martwą materią organiczną), reducentów (rozkładających martwą materię organiczną, z której uwalniają się nieorganiczne składniki pokarmowe dla producentów). Przykładem ekosystemu może być akwarium, staw, jezioro, pole uprawne, las itp. Granice ekosystemu są płynne, gdyż elementy jednego ekosystemu nakładają się na inny. Na przykład ekosystem grądu i boru mieszanego mają zbliżony skład gatunkowy zwierząt i roślin. Występuje w nich jednak różnica w sposobie krążenia materii.

Źródło: www.ekologia.pl

 

Czym jest wartość ekonomiczna ekosystemu, jak ją liczyć

ekosystem

TEEB (The Economics of Ecosystems and Biodiversity) to projekt zainicjowany przez rząd Niemiec, Komisję Europejską i UNEP, mający na celu zwrócenie uwagi opinii publicznej na zyski płynące z dobrze funkcjonujących, zdrowych ekosystemów wykazujących się wysoką bioróżnorodnością, oraz na rosnące koszta niszczenia ekosystemów. W tym celu TEEB stara się stworzyć syntezę zagadnień naukowych, ekonomicznych i ich implikacji politycznych.

Projekt TEEB składa się z pięciu faz (pierwsze cztery znalazły podsumowanie w opublikowanych przez wydawnictwo Earthscan raportach):

  • synteza podstaw teoretycznych z ekologii i ekonomii,
  • sformułowanie praktycznych porad dla polityki na poziomie narodowym i międzynarodowym,
  • praktyczne porady dla polityki lokalnej i regionalnej,
  • praktyczne porady dla przedsiębiorstw i innych aktorów gospodarczych,
  • praktyczne porady dla indywidualnych obywateli.

W radzie doradców TEEB zasiadają między innymi były szef UNEP Achim Steiner oraz znani ekonomiści środowiska Nicholas Stern (autor Raportu Sterna), Edward Barbier, Joan Martínez-Alier i Karl Göran-Mäler, czeski minister środowiska Ladislav Miko, szefowa Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) Jacqueline McGlade oraz szef międzynarodowej organizacji ochrony środowiska WWF, Yolanda Kakabadse. Koordynatorem projektu jest Pavan Sukhdev.

W pierwszej fazie projektu TEEB powstał raport (The Economics of Ecosystems and Biodiversity: Ecological and Economic Foundations) będący wynikiem intensywnego naukowego peer review, a którego autorzy należą do uznanych autorytetów ekonomii środowiska i zasobów naturalnych. Do najważniejszych wyników raportu, będącego jednocześnie syntezą dotychczasowego stanu wiedzy na temat ekonomicznego wyceniania ekosystemów, należą:

  • Podstawą do wyceniania ekosystemów powinno być pojęcie usług ekosystemowych, które umożliwia przetłumaczenie faktów ekologicznych na język ekonomii, bardziej zrozumiały dla aktorów ekonomicznych.
  • Próba wycenienia ekosystemów jest konieczna, aby zapobiec dalszemu ich niszczeniu w wyniku aktywności gospodarczej ludzkości (konkretne wartości wyrażone w jednostkach monetarnych są przy tym mniej ważne niż sama próba wyrażenia wartości ekosystemów). Proces niszczenia ekosystemów pociąga za sobą znaczne koszty ekologiczne, ekonomiczne i społeczne.
  • Chociaż ekonomia środowiska i zasobów naturalnych zajmuje się tą tematyką już od dłuższego czasu, nadal istnieją duże, nierozwiązane problemy metodologiczne, dotyczące zwłaszcza: dyskontowania, metod oceniania ekosystemów, traktowania niepewności oraz wartości kulturowych.
  • Ważnym aspektem jest uczestnictwo w procesie wyceniania ekosystemów wszystkich istotnych interesariuszy.
  • Chociaż dokładna rola bioróżnorodności w funkcjonowaniu ekosystemów nie jest jeszcze zrozumiana, najprawdopodobniej ma ona potencjalnie duży, pozytywny wpływ na ich stabilność i wydajność.
  • Ludzie są nierozerwalną częścią ekosystemów i nasza egzystencja jest zależna od ich prawidłowego funkcjonowania (dotyczy to zwłaszcza ludzi żyjących w krajach biednych).

Według opublikowanego niedawno raportu do 2050 r. może zniknąć 11% bioróżnorodności lądowej naszej planety. Biorąc pod uwagę tylko najważniejsze korzyści, jakie człowiek czerpie z lasów, koszty ekonomiczne tego procesu mogą wynieść do 5% rocznego światowego PKB do 2050 r.

Źródło: www.teebweb.org

 

Badanie na temat ekonomii ekosystemów i bioróżnorodności

The Economics of Ecosystems and Biodiversity (tEEB), przedstawione podczas dziewiątego spotkania Konferencji Stron (COP9) Konwencji o Różnorodności Biologicznej ONZ (KRB) zorganizowanej w Bonn, w Niemczech w maju 2008 roku, jest przeznaczone dla polityków i społeczeństwa i zawiera pierwsze wyniki przeglądu bioróżnorodności i ekosystemów zainaugurowanego podczas spotkania grupy G8 w Poczdamie w 2007 roku.

W ciągu ostatnich trzydziestu lat nastąpiła bezprecedensowa utrata różnorodności biologicznej. Według wskaźnika living Planet Index w latach 1970-2005 ogólna populacja gatunków zmniejszyła się o 27%. Działalność człowieka spowodowała, że tempo wymierania gatunków jest stukrotnie większe niż byłoby ono naturalne. Szacuje się, że zmiany klimatyczne jeszcze pogorszą sytuację.

Badanie pt. „Ekonomia ekosystemów i bioróżnorodności” przedstawiono w Bonn 29 maja 2008 r. Stanowi ono część dwuetapowego przeglądu prowadzonego przez Komisję Europejską i partnerów na całym świecie. Raport pokazuje, że wiele cennych funkcji ekosystemów (np. oczyszczania wody, produkcji żywności i lasów, kontroli przeciwpowodziowej i wyłapywania dwutlenku węgla) nie jest w ogóle, lub jest tylko częściowo, branych pod uwagę przy ocenie gospodarki. W sprawozdaniu podkreślono jednak ostatnie postępy w dziedzinie tworzenia narzędzi ekonomicznych służących oszacowaniu wartości rynkowej tych ważnych funkcji ekosystemów.

Raport „Ekonomia ekosystemów i bioróżnorodności” jest dostępny pod linkiem.

Źródło: www.proekologia.pl

 

Raport Sterna w sprawie ekonomiki zmian klimatu

Na uwagę zasługuje również Raport Sterna w sprawie ekonomiki zmian klimatu, w którym podkreślono znaczenie informowania na temat ekonomicznych konsekwencji złożonych problemów środowiskowych. Raport ten został opublikowany 30 października 2006 przez ekonomistę Sir Nicholasa Sterna, przygotowany dla rządu Zjednoczonego Królestwa. W raporcie autor omawia wpływ zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia na światową ekonomię.

Według raportu, potrzeba 1% światowego PKB, by powstrzymać rozwój negatywnych zjawisk związanych z ocieplaniem klimatu – w przeciwnym wypadku spadnie on o 20% w wyniku konsekwencji zmian klimatycznych. Uznając ten proces na największą klęskę gospodarki rynkowej, sugeruje podjęcie takich środków zaradczych, jak np. podatki ekologiczne, mające minimalizować problemy ekonomiczne i społeczne.

Stern ostrzega, że jeżeli ludzkość nie podejmie już teraz działań zmierzających do zatrzymania globalnego ocieplenia, to koszty które poniesie w przyszłości będą ogromne. Wzrost temperatury o zaledwie kilka stopni może spowodować poważne zmiany klimatu, a następstwa takich zmian będą katastrofalne. Jeżeli nie podejmiemy odpowiednich działań to około dwieście milionów ludzi zostanie tzw. uchodźcami klimatycznymi, z powodu suszy lub powodzi. Bioróżnorodność będzie bardzo zagrożona, wiele gatunków straci bezpowrotnie swoje siedliska – w najgorszym wypadku może wymrzeć nawet do 40% gatunków roślin i zwierząt.

Również zdaniem Sterna o wiele częściej będziemy nękani huraganami, falami upałów i innymi nietypowymi zjawiskami pogodowymi. Stern stwierdza, że wszystkie te czynniki spowodują spadku światowego PKB per capita o około 20%. Oczywiście rozkład geograficzny strat nie będzie równomierny – najbardziej ucierpią kraje rozwijające się, głównie Afryka.

Oprócz wskazania zagrożeń Stern wyjaśnia w swoim raporcie jak możemy się ustrzec przed tymi katastrofami. Ludzkość będzie musiała zainwestować w ochronę przed ociepleniem klimatu 1% światowego PKB. Taka inwestycja pozwoli zaoszczędzić w przyszłości wspomniane już 20% PKB. Celem, który postawił Stern jest stabilizacja stężenia gazów szklarniowych w atmosferze na poziomie 550 ppm równoważnika CO2 do roku 2050.

Aktualna wartość tego stężenia to 430 ppm. Aby zrealizować założony cel trzeba będzie zmniejszyć o ¾ wielkość emisji na jednostkę PKB. „Odwęglowienie” sektora energetycznego będzie musiało wynieść 60-70%, trzeba będzie także powstrzymać procesy wylesiania na całej kuli ziemskiej. Stern wskazał kilka dróg prowadzących do zmniejszenia emisji gazów szklarniowych. Po pierwsze trzeba opodatkować podmioty gospodarcze emitujące gazy cieplarniane. Po drugie wymagane jest rozdzielenie limitów emisji CO2 pomiędzy podmioty gospodarcze, a następnie stworzenie globalnego, sprawnego rynku handlu emisjami. Po trzecie należałoby zwiększyć innowacyjność technologiczną i położyć nacisk na rozwijanie technologii produkcji energii nie bazującej na paliwach kopalnych.

Ostatnim imperatywem jest edukacja lokalnych społeczeństw i odpowiednie regulacje prawne. Konieczna będzie koordynacja powyższych działań na poziomie międzynarodowym, co jest chyba największą przeszkodą przed przejściem do czynów.

Przedsięwzięcie musi uzyskać wsparcie Stanów Zjednoczonych, Chin i Indii, które są światowymi potęgami energetycznymi. Jak dotąd USA nie chcą słyszeć o ograniczaniu emisji tłumacząc to dobrem swojej gospodarki. Być może sytuacja ta się zmieni, bo raport Sterna uzyskał poparcie wielu prominentnych postaci świata nauki i polityki, w tym kilku laureatów nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii oraz premierów Wlk. Brytanii i Australii.

Pozostaje mieć nadzieję, że nastąpi trwała zmiana w trendach światowej polityki, pozwalająca na skuteczne powstrzymanie postępującego ocieplenia naszej planety. Raport Sterna daje taką szansę a jednocześnie potwierdza smutną prawdę, że ludzie zaczynają działać dopiero wtedy, kiedy chodzi o pieniądze.

Źródło: www.ekologia.pl

Facebook